W meczu Ligi Trampkarzy rocznika 2003/2004  zawodnicy Moreny przegrali 2:3 (0-2) . Bramki dla Moreny zdobył Patryk Prokopiuk.

 

Zaczęło się to spotkanie bardzo sympatycznie, gdyż z okazji powrotu na LAS ARENĘ, nagrodziliśmy symbolicznie przedstawicieli tych, którzy do tego powrotu się przyczynili.

 

 

Potem, niestety, nie było już tak sympatycznie, bo zaczęły się  emocje, nie zawsze sportowe.  Arbiter spotkania powinien wprowadzić na boisko spokój i dyscyplinę, ale niestety, swoimi decyzjami wprowadził tylko chaos i niebywałe nerwy. Mylił się niebywale, powodując kolejne niezdrowe emocje. Do przerwy przegrywaliśmy 0-2, choć to my częściej byliśmy przy piłce, więcej graliśmy. Ale kiedy traci się gola po zagraniu ręką?

Po zmianie stron na boisku Morena dominowała już całkowicie. Walczyliśmy w tym całym chaosie i nerwach, karach indywidualnych dla zawodników, o gole. I dopięliśmy swego.  Dwukrotnie Patryk Prokopiuk trafił do siatki rywali i mieliśmy remis.  Ten rezultat, oczywiście, nas nie zadowalał.  Zostało parę minut do końca, a my parliśmy cały czas do przodu.  Było blisko, ale piłka już nie chciała wpaść do bramki Żukowa. Wpadła za to do naszej, bo sędzia znów nie zauważył spalonego i napastnik gości  w sytuacji sam na sam z Piotrkiem Kaczorem zdobył swojego trzeciego gola tego dnia.   W ostatniej minucie meczu, goście mogli podwyższyć wynik spotkania, ale Piotr Kaczor znakomicie obronił  strzał z rzutu karnego.  Brawo, Kaczor!

 

Przegraliśmy 2-3, po ambitnej grze, walce przez wszystkie minuty meczu.  Każdy zawodnik starał się jak mógł.  Nie udało się.  Nie szukajmy jednak winy po stronie sędziego.  Był słaby.  Bardzo słaby.  Nie zauważył wielu rzeczy na boisku.  Nawet tego, kto zdobył gole dla Moreny, bo według niego zdobył je Dago. 

 

 

Ale nie zwalajmy wszystkiego na niego. Nie szukajmy tanich usprawiedliwień.  Mogliśmy zagrać skuteczniej, uważniej w defensywie i wygrać, mimo katastrofalnych błędów arbitra.  Pamiętajmy, że mylił się w obie strony, choć nas te błędy więcej kosztowały.

Jeśli w inne mecze włożycie tyle sera, ile wczoraj, to i wynik będzie pozytywny i sędzia nam nie przeszkodzi.

 

 

 

 

21 maja 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORAŻKA TRAMPKARZY Z ŻUKOWEM