SPOTKANIE Z PRZEDSTAWICIELAMI KLUBÓW

Wczoraj, wraz z Prezesem Rafałem, w Sali Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku uczestniczyliśmy w spotkaniu zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej z przedstawicielami klubów.  Kilka słów o tym spotkaniu dla zainteresowanych.

Pierwsza uwaga jest taka, że przedstawicieli klubów z roku na rok, coraz mniej, a patrząc na to, co się dzieje, tendencja ta będzie się utrzymywać. Zaczęło się od małej wpadki organizacyjnej gospodarzy, którzy zamówili catering dla gości, ale niestety… na następny dzień. Niby nic, w końcu nie pojechaliśmy tam na obiad, ale to jednak trochę słabe, bo na sali były osoby, które przyjechały z naprawdę odległych stron województwa, albo prosto z pracy…

Potem poszło już sprawnie.  Zarząd Związku generalnie sprawia  wrażenie bardzo zadowolonego ze swoich dokonań, nie widzącego żadnych problemów.  Ewidentnie bramki Roberta Lewandowskiego skutecznie przykryły prawdziwe problemy polskiego piłkarstwa, przynajmniej na Pomorzu.

A wystarczy spojrzeć na przygotowaną przez nas statystykę:  W Wielkopolskim Związku Piłki Nożnej w juniorze starszym w rozgrywkach uczestniczy grubo ponad 100 zespołów.  Dobrze, to duży Związek.  Zatem w Kujawsko Pomorskim, który jest znacznie mniejszy, nie ma przedstawicieli w Ekstraklasie, I czy nawet II lidze,  w juniorze starszym gra 47 drużyn.   A czy zdajecie sobie sprawę,  ile ich gra w naszym województwie. Wyobraźcie sobie, że od Gdyni po Gdańsk, od Kościerzyny, po Hel uzbierało się 17!!!.  Stan na dziś, a do rozpoczęcia rozgrywek jeszcze trochę pozostało.  Dla mnie zatrważająca statystyka.  Dla Pomorskiego Związku Piłki Nożnej nic istotnego.  Według nich to pewnie wina trenerów, którzy nie potrafią znajdywać zawodników.  Najważniejsze to bezrefleksyjne dobre samopoczucie.

Oprócz kilku kwestii technicznych, jak SMS owa komunikacja ze Związkiem, czy oczekiwanie na nową wersję systemu Extranet, który jest zmorą klubów, bo np. nie daje możliwości zmiany terminarza w wyniku wycofania z rozgrywek zespołów i uniknięcia  niezliczonej ilości pauz,  Zarząd przeszedł do meritum, czyli do licencji trenerskich. Tu niespodzianki nie było i niestety, potwierdziły się plotki o wygaszaniu dotychczasowych licencji trenerskich i konieczności dokonywania kursów uzupełniających.  Tłumacząc to na język polski: trenerzy, którzy od lat prowadzą zespoły niższych klas i drużyny młodzieżowe, na podstawie ukończonego kursu trenerskiego za 2000PLN będą musieli teraz uzyskać nową licencję, za jedyne 1500PLN na trwającym 10 miesięcy szkoleniu związkowym. Prawda, że szaleństwo?  To ma być zachęta do uczestnictwa w rozgrywkach ligowych?  Kto z trenerów amatorów, pracujących społecznie, poświęcających swój własny czas i często prywatne pieniądze na pracę z młodzieżą zdecyduje się wydać kolejne wielkie pieniądze?  Słabo to widzę.  To raczej rozwoju naszej piłki nie przyśpieszy. Raczej sprawi, że na kolejnym spotkaniu z przedstawicielami klubów nie trzeba będzie zamawiać żadnych obiadów…    

 

10 marca 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Stanisław Gramann