STO LAT!!!

Dzisiaj urodziny obchodzi Rafał Andrzejewski. Człowiek Orkiestra naszego klubu. Prezes, trener, skarbnik, psycholog, czasem lekarz, jak Pani Beata nie może przyjechać, jak trzeba, a często trzeba, nawet hydraulik. Rafał, miała być wielka pompa, telewizja, wywiady, życzenia od znajomych, miał nawet przyjechać Andrzej Rosiewicz, jeśli jeszcze żyje, żeby zaśpiewać Ci swój nieśmiertelny hymn (minęło, jak jeden dzień…). Ale wiesz, czasy teraz trudne, wszyscy mamy swoje ograniczenia. Więc musisz się zadowolić tylko życzeniami. A życzenia będą proste: żeby dalej CHCIAŁO CI SIĘ CHCIEĆ. Żebyś czasem posłuchał innych życzliwych Tobie ludzi (choć i tak wiem, że to się nie uda), żeby w dalszym ciągu, jak przez te wszystkie lata, w tym całym natłoku pokus życiowych NAJWAŻNIEJSZY BYŁ DLA CIEBIE CZŁOWIEK. Żeby, jak dotąd, najważniejszy w tym wszystkim, co robisz, a w czym my, maluczcy, nieudolnie staramy się TOBIE pomagać, NAJWAŻNIEJSZY BYŁ ZAWSZE ZAWODNIK. Tego się trzymaj, tego nie zmieniaj, bo z tego będziemy Cię kiedyś rozliczać. No i jeszcze prezent ode mnie. Obiecałem Ci kiedyś i teraz to masz. Trochę to trwało, ale wymagało sporo liczenia. Ale masz to, jak chciałeś: Pytałeś, czy już? Niestety, jeszcze nie. 36331 kilometrów. Trochę musisz się jeszcze pomęczyć:)   A potem, oczywiście ,drugie kółko :) Więc nie marnuj czasu i  do roboty…  

14 stycznia 2017