Polska, współczesna Polska, to taki kraj, który, wbrew naszemu przysłowiu,   nie bardzo potrafi uczyć się na błędach.  Kiedy dotyka nas tragedia, kiedy ginie ktoś wartościowy, dopiero wtedy umiemy  wznieść się ponad podziały, jesteśmy empatyczni,  tolerancyjni, uprzejmi, po prostu normalni.   Niestety, na co dzień brakuje nam takich reakcji. Pełno w nas złości, często nawet nienawiści.   I nie myślcie, że zdarza się to wyłącznie na salonach politycznych.  Jeśli nie wierzycie, to przypomnijcie sobie nasze niektóre mecze piłkarskie i to, co się na nich i  wokół nich działo.  

 

Chciałbym wierzyć, że teraz będzie inaczej, że to, co się zdarzyło w ostatnich dniach w Gdańsku da nam impuls do bycia lepszymi.  Bo to wszystko tylko  od nas zależy, bo to my możemy wytłumaczyć naszym dzieciom, dlaczego nienawiść nie jest ludzka.  Chciałbym wierzyć, że tak będzie.  Mam taką wiarę...

 

 

 

Wiem, to nie jest proste...

 

 

 

 

 

W ostatnich dniach, ramię w ramię z gdańszczanami, maszerowali oddając cześć naszemu prezydentowi  ludzie z Gdyni, a u stóp Neptuna, obok szalika gdańskiej Lechii, zawisł szalik Arki Gdynia.