Relacja z finałowych zmagań naszej drużyny rocznika 2006/2007 w turnieju DEICHMANN MINI MISTRZOSTWA

 

 

W sobotę 10.06 uczestniczyliśmy z juniorami rocznika 2006/2007 w Finałach Miejskich Turnieju Deichmanna;

 

 

Drabinka Finałowa naszej drużyny wyglądała następująco:

 

 

 

 

 

 

 

        

 

W 1/8 finału graliśmy:

 

 

Wygraliśmy zdecydowanie, chociaż początek mieliśmy trudny. Jednak z każdą minutą graliśmy lepiej i pewniej. Pierwszą bramkę po indywidualnej akcji zdobył Janek, a potem mądrze prowadził grę naszej drużyny. Po obu drużynach widać było emocje związane z systemem pucharowym, gdzie każda pomyłka kosztowała pożegnanie się z dalszą grą.

 

 

 

W ćwierćfinale, po dramatycznym meczu nasz zespół - Francja awansuje do półfinału.

 

 

Spotkanie od początku było pod naszą kontrolą, przeciwnik został zepchnięty do obrony, a my spokojnie budowaliśmy swoje akcje. Niestety chwila nieuwagi, kosztowała nas stratę bramki. Piłka kopnięta z autu wpada, przez nikogo nie dotknięta do bramki - jakie było zaskoczenie Marcina i całego zespołu gdy sędzia wskazał na środek boiska. Ale od czego mamy w drużynie lidera, Janek dwiema indywidualnymi akcjami przesądził o wyniku meczu i wprowadził zespół do półfinału.

 

 

W półfinale czekał na nas zespół POLSKI, który był zdecydowanym faworytem do wygrania całego turnieju, co pokazał także w walce z nami:

 

 

 

Zatem mamy mały Finał, a tam czeka już silny zespół Walii, który w tabeli rozgrywek grupowych był na II miejscu, a z nami, po ciężkim boju zremisował 0:0.

Niestety w decydującym meczy przeciwnik okazał się lepszy. Początek spotkania w naszym wykonaniu fantastyczny, dwa razy Janek daje popis swoich umiejętności i prowadzimy 2:0. Niestety, to chyba uśpiło naszą czujność i jeszcze przed przerwą dochodzi do wyrównania. Trzeba przyznać, że straty bramkowe, to już indywidualne i zarazem kuriozalne błędy indywidualne naszych zawodników. Nie udało się już wyrównać, pomimo okazji, które mieliśmy. Przeciwnik natomiast bezlitośnie nas punktował:

 

 

 

 

Szkoda, bo naprawdę byliśmy równorzędnym rywalem, ale sami chłopcy wiedzieli co stracili. Schodząc z boiska mieli łzy w oczach i nie mogli pogodzić się z porażką – ale taki jest sport, głowa do góry.

Zaszliście naprawdę daleko i rozegraliście udane zawody na tle wielu drużyn z województwa pomorskiego. Wielkie Brawa.

        

         Podziękowania także dla wszystkich rodziców, którzy zdecydowali się tego dnia na kibicowanie swoim pociechom – myślę, że było warto!!!

         To był naprawdę udany turniej, pełen emocji – chłopaki dziękuję bardzo za walkę, zaangażowanie i serce włożone w ten wysiłek.

 

 

 

 

12 czerwca 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

CZWARTE MIEJSCE W TURNIEJU DEICHMANNA