Dzięcioł Zielony - picus viridis.   Ten konkretny swoje dalsze, dzięciole życie, zawdzięcza dobremu sercu GKS MORENA GDAŃSK. 

 

Biedak nie nauczył się jeszcze porządnie  pukać, a już nieszczęśliwie wypadł z gniazda  i znalazł się  przy boisku obok ośrodka.  Niestety, upadł nieszczęśliwie, łamiąc sobie nóżkę. I tutaj  do akcji wkracza Beata  i chłopaki z Moreny. Znaleźli biedaka na skarpie, przynieśli do ośrodka.  Władza ośrodka, jak to władza, nakazała,  żeby go zostawić w kartonie pod drzewem. Beacie i reszcie drużyny wydawało się to jednak mało humanitarne i zabrali go do pokoju.  W końcu noce teraz zimne. Przy pomocy informacji z internetu  małoletni dzięcioł został  odpowiednio do gatunku  napojony i na posłaniu z miękkiego ręcznika spędził noc w pokoju. Następnego dnia zaczęło się wydzwanianie  do poznańskiego ZOO  oraz urzędu miasta w Dobiegniewie  i po 2,5 godzinach  nasz nowy, opierzony przyjaciel z gatunku picus viridis  pojechał wraz z weterynarzem do Szczecina do ośrodka dla dzikich zwierząt. Oby tam  miał równie troskliwą opiekę jak u nas,  i żeby szybko  doszedł do zdrowia i wrócił do swojego pukania.   

 

 

Ponoć fama  o dobrych imprezach w ośrodku  szybko się rozniosła po okolicy, bo  w kolejce do opieki  ustawiali się następni pacjenci:

 

 

Taka, to ornitologiczna przygoda nas spotkała w Dobiegniewie.  Można dobrze grac w piłkę i mieć jednocześnie dobre serce?  Można!

 

 

04 lipca 2019

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

DOBRE SERCE MORENY