Na szybki powrót do grania w piłkę, póki co, nie zanosi się.  Nie pozostaje nic innego, jak trochę powspominać, stare, dobre, czasy, kiedy nam wszystkim bardziej się jakoś chciało...

 

 

Budynek klubowy został przed laty doprowadzony do możliwości korzystania z niego przez Rafała, ówczesnego kierownika Andrzeja Andrzejewskiego, bliżej znanego, jako ojca Rafała, oraz grupy zapaleńców.  Zrobili klasyczne coś z niczego. 

 

 

Sześć lat temu, w lipcu 2014 roku, inna grupka osób znowu zebrała się, żeby uratować tamtą pracę i sprawić, żeby GKS MORENA GDAŃSK miał godne miejsce na ziemi...  Prawie się udało.   No, jeszcze jedna osoba zadeklarowała wtedy, że w następnym tygodniu dokończy remont posadzki, ale to tylko mały drobiazg.  Cały czas czekamy :)

 

 

 

 

 

12 maja 2020

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

KIEDYŚ, TO NAM SIĘ CHCIAŁO...