Przedstawiam końcowe tabele rozgrywek ligowych, w których uczestniczyły nasze kluby:

 

 

 

 

SENIORZY -

 

Tylko osiem wygranych w 22 meczach, to z pewnością nie jest wynik, który powala na kolana. Kilka dobrych spotkań przeplatanych bardzo słabymi.  Za to regularne braki kadrowe.  Były  takie mecze, że graliśmy drużyną złożoną z mniej, niż 11 zawodnikami.  Do tego  niemal zupełny brak  młodzieży.  Tylku było chętnych  do grania w B Klasie,  tyle osób garnęło się do rywalizacji ze starszymi, a kiedy przyszła na to pora,  to  ludzie poznikali z piłkarskiego horyzontu.

Prawdę powiedziawszy,  należałoby się poważnie zastanowić nad sensem takiego grania.  Gra w B klasie to ma być przyjemność, zabawa po pracy, a nie jakieś przymusowe rywalizacje i wieczne poszukiwanie chętnych do gry...

 

OKS Janowo  oraz KS Chwaszczyno  były w tej lidze najlepsze i w nagrodę w przyszłym roku zagrają w A Klasie. 

 

 

 

 

 

 

 

JUNIORZY MŁODSI  -  

 

W tych rozgrywkach  sytuacja wygląda chyba jeszcze gorzej od seniorów pod względem frekwencyjnym. Coraz mniej zespołów podejmuje rywalizację, coraz trudniej zebrać sensowną ilość klubów do grania,  nie mówiąc już o zawodnikach.  Od początku nie należeliśmy do faworytów tych rozgrywek, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak źle.  Kolejne problemy  kadrowe, kontuzjowani zawodnicy, a potem już lawinowo  opuszczający  kolegów  zawodnicy - wszystko to sprawiło, że szczytem naszych marzeń było wygranie choć jednego  meczu,  potem  już tylko walka o  honorowe  wyniki na boisku, aż końcu potężne klęski  i próby godne dotrwania do końca sezonu.  Poddaliśmy się  tuż przed końcem.  

Żal jest, bo ten zespół jeszcze rok temu remisował z Lechią Gdańsk i walczył z innymi, jak równym z równym.  A teraz musiał przyjmować upokarzające 0:23 od wiele słabszych ekip, grając  w każdym meczu zawodnikami często 2-3 lata młodszymi od rywali.

 

 

 

 

 

Juniorzy Bałtyku Gdynia,  a dokładniej  AP KP Gdynia,  wygrali naszą ligę, a potem wygrali baraże i awansowali do Ligi Makroregionalnej Pomorza. 

 

 

 

 

 

TRAMPKARZE -

 

W lidze trampkarzy rocznika 2005  mieliśmy sytuację właściwie podobną do tej z drużyny juniorów młodszych.  Na szczęście nie na tak dramatyczną skalę, jak u starszych kolegów, ale tutaj również niewiele pozostało z drużyny w zeszłym roku walczącej o czołowe miejsce w lidze.  Coraz więcej chłopaków odchodziło z klubu i rezygnowało z gry.  Udawało się to jeszcze jakoś poskładać zawodnikami młodszego rocznika, ale już nie było szans na walkę o czołowe miejsce w ligowej tabeli. Piąte miejsce i tak trzeba uznać za dobry wynik. 

 

Radunia Stężyca  po wygraniu ligi pomyślnie przebrnęła przez mecze barażowe, eliminując Gryf Wejherowo i wraz z zespołem  GKS Kowale  awansowała do Makroregionu Pomorze.

 

 

 

 

 

 

 

 

MŁODZICY -

 

Zawodnicy rocznika 2006/2007 to z pewnością drużyna z której możemy być najbardziej zadowoleni.   Trochę na szybko stworzona, złożona z zawodników, którzy  do tej pory mało grali,  pokazali się naprawdę z dobrej strony.  Szóste miejsce w naprawdę silnej stawce zespołów, z bilansem dziewięciu wygranych spotkań, to dobry rezultat.  A pewnie byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie to samo, co spotkało inne, zespoły, czyli spory odpływ zawodników w trakcie sezonu.  A przecież mimo osłabień kadrowych,  sami musieli kadrowo  ratować starszy zespół trampkarzy. Wyszło całkiem nieźle. 

 

Zwycięzca naszej ligi  -  KTS-K Luzino w najbliższych dniach powalczy z Gryfem Wejherowo oraz FC Gowidlino o awans do Ligi Makroregionalnej.

 

 

21 czerwca 2019

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

KOŃCOWE TABELE LIGOWE...