Nasza LAS ARENA jeszcze żyje. Po letniej zapaści, udarze słonecznym,  powoli wraca do żywych.  Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej, że nie zabraknie chętnych do pracy przy utrzymaniu boiska, że będziemy mogli cieszyć się grą na trawie.  

 

Podziękowania dla tych, którzy pomagają przy pracy na LAS ARENIE. Dla Dziadka Oskara i dla Piotra za koszenie trawy, dla Piotra i Rafała za profesjonalne pomalowanie bramek, dla Maliny, za równie fachowe  wymalowanie linii.  Dzięki, panowie.

 

 

 

 

07 września 2018

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

LAS ARENA JESZCZE NIE UMARŁA