Morena Gdańsk zremisowała w derbowym spotkaniu Ligi Młodzików z Olimpikiem Gdańsk 2:2.  Obie bramki dla naszego zespołu zdobył Mikołaj Chaciński.

 

Jeśli po meczu, w którym zwycięstwo wymyka nam się niemal w ostatniej chwili, rywale wraz ze swoimi sympatykami cieszą się z remisu, a nasi gracze trochę ze smutkiem na twarzach, trochę zawiedzeni, schodzą z boiska ze spuszczonymi głowami,  to znaczy, że  ...  jest super.

 

  Panowie, przeszliście bardzo długą drogę, od trzech wakacyjnych, wysokich,  porażek, aż do dzisiaj, gdzie remisujecie z bardzo groźnym rywalem i po serii ośmiu meczów bez porażki  -  zostajecie trzecią drużyną ligowej tabeli.  Zasłużenie, aż do wiosny,  najwyżej w Gdańsku.  Od zagubionego zespołu, który szybko traci gole, potem załamuje się, opuszcza głowę i schodzi z boiska wysoko pokonany,  do DRUŻYNY, która walczy od początku do końca, stara się dyktować swoje warunki gry, nie traci wielu bramek, a sama pokonuje bezwzględnie bramkarzy rywaliAż do momentu, gdy to przeciwnicy cieszą się z remisu z nami.  Czy może być lepiej?

 

 

Wczorajszy mecz był bardzo ciekawy i emocjonujący. Choć warunki i boisko do gry były bardzo trudne, to zawodnicy obu zespołów włożyli w to spotkanie  mnóstwo sił i zdrowia. A że do tego wszystkiego, dobrą postawą dostosował się arbiter, to mimo kiepskiej pogody nie narzekaliśmy na nudę.  Było wiele emocji, sytuacji, były dramaty,  bo pomimo wielu idealnych sytuacji zdobyliśmy tylko dwa gole, a rywale zdobyli bramkę tuż przed gwizdkiem na przerwę, a drugą chwilę przed końcem meczu.  Każdy z naszych zawodników włożył w ten mecz mnóstwo poświęcenia i zasłużył na pochwałę.  

Gratulacje za ten mecz i za całą rundę jesienną.   Byliście DRUŻYNĄ.   Wszyscy.

 

 

 

 

 

 

 

12 listopada 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

MORENA JEST TRZECIA!