Niestety,  nie udało nam się uzyskać korzystnego wyniku w derbowym meczu z Jaguarem.  Przegraliśmy 0:4.

 

 

  Mariusz Żukowski (2)

 

 

 

 

Wynik nie oddaje, niestety,  faktów. To była bardzo zasłużona  porażka, a  braku w składzie kilku czołowych naszych zawodników  nie potrafiliśmy w żaden sposób wypełnić.  Niewiele osób oglądało ten mecz (ja na przykład nie), a ci , którzy zdecydowali się na niedzielną wizytę na Hallera 201 z pewnością nie uznali tego za dobrą decyzję.  Niemal od pierwszej do ostatniej sekundy meczu z boiska wiało nudą, a jedyne w miarę udane zagrania  obu zespołów można było policzyć na palcach jednej ręki..  Od pierwszego gwizdka bardzo dobrze prowadzącego zawody sędziego,  Morena nie potrafiła przeprowadzić żadnej składnej akcji, zresztą, rywale nie byli wiele lepsi. Tylko raz, pod koniec pierwszej połowy udało im się przetransportować piłkę pod naszą bramkę.  To wystarczyło do zdobycia prowadzenia.  Seria błędów naszej defensywy i napastnik gości pakuje piłkę do pustej bramki.  Do przerwy przegrywaliśmy 0-1.

 

 

My nie potrafiliśmy zagrozić gościom w żaden sposób. Ani skrzydłem, ani przejściem środkiem boiska, ani po stałym fragmencie gry.  W żaden sposób. Po przegranej w pierwszej połowie, liczyliśmy na przebudzenie w drugiej części meczu, ale nic takie nastąpiło.  Dalej byliśmy ospali, wolni, bez pomysłu na grę i bez szybkości w rozgrywaniu akcji.  Było jasne, że tego mecz nie zakończymy pozytywnym wynikiem.  Mimo to, długo przegrywaliśmy tylko jedną bramką i nawet delikatna pomoc ze strony sędziego nie pomogła nam poprawić wyniku.  Z biegiem czasu, stało się jasne, że kolejne gole mogą zdobywać tylko zawodnicy Jaguara.  Padły w sumie cztery, ale równie dobrze mogło  ich paść siedem, albo osiem, nie moglibyśmy wtedy mieć  pretensji  i żalu do losu. W końcu w drugiej połowie piłka trzy razy po strzale  zawodników gości trafiła w poprzeczkę, a raz w słupek.

Przegraliśmy 0-4, ale wynik mógł być zdecydowanie gorszy.  Dawno nie widzieliśmy tak fatalnie  grającej naszej ekipy. Wbrew wynikowi, dzieliła nas dziś od lidera prawdziwa przepaść.   

 

Nasza gra była dziś  tak  nudna i tak pełna emocji, jak moja niedzielna wizyta w lesie:

 

 

 

 

03 października 2019

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

MORENA NIE DAŁA RADY JAGUAROWI - relacja II