Nie udał nam się mecz na szczycie Ligi Trampkarzy  z Gedanią.  Przegraliśmy  0:5  (0-1).

  

Zasłużona porażka, choć wynik mógłby być nieco korzystniejszy. Szkoda szczególnie początku spotkania, kiedy wypracowaliśmy sobie dwie stuprocentowe okazje, niestety, źle wykończone. Przeciwnik konsekwentnie grał swoje, a my dopóki starczało sił, rozbijaliśmy ich ataki. Marcin Skiba w bramce robił co mógł i naprawdę wiele piłek wybronił. Wraz z mijającym czasem i ubytkiem sił, rywal coraz częściej dochodził do sytuacji strzeleckich. Po pierwszej połowie 0-1,  w drugiej gra wyglądała podobnie, niestety rywal okazał się za mocny. Graliśmy ambitnie i nikt nie przeszedł obok meczu, ale byliśmy po prostu słabsi,  na pewno tego dnia.

 

 

Rywal  oczywiście lepiej grał w piłkę i zasłużenie wygrał, to oczywiste.  Ale w sumie to nie mogło być inaczej, skoro w składzie rywali było aż dziewięciu zawodników z drużyny na co dzień występującej w rozgrywkach  wojewódzkich. Znaczy, bali się  nas:)

 

Swoją drogą, zawsze dziwiły mnie  takie działania klubów.  Przecież drużyna rezerw jest po to, wydaje mi się, żeby inni zawodnicy, ci trochę słabsi,  też mogli posmakować ligowej walki i rywalizacji. A kiedy ci zawodnicy  wreszcie  mają przed sobą fajny mecz na szczycie tabeli, to wysyła się na takie spotkanie zawodników w pierwszego składu, żeby koniecznie wygrali.  A tamci?  Z tamtymi nikt się nie liczy.  Szkoda, bo   przecież to zabawa,  my nie aspirujemy do Ligi Wojewódzkiej, a Gedania już tam zespół ma, więc tym bardziej niezrozumiałe.  Ale to oczywiście  nie nasza sprawa, każdy klub ma prawo  grać na swoich warunkach,  skoro to nikomu nie przeszkadza.  Gratulacje dla Gedanii za wygraną...

 

 

 

Skład Moreny:

 

 

 

 

 

 

 

23 września 2018

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

NIE DALI RADY  GEDANII