Ostatni mecz ligowy zawodników Moreny rocznika 2003 chłopcy rozegrali w Gdyni z Arką.  Niestety, przegraliśmy 1:4, remisując do przerwy bezbramkowo, a honorową bramkę dla naszych barw zdobył Patryk Podsiadły.

 

Choć rywal był dla nas z naprawdę wysokiej półki, to zawodnicy Moreny rozegrali naprawdę dobry mecz, dzielnie walcząc z faworytem.  Do przerwy utrzymywał się rezultat bezbrakowy, a tuż po przerwie udało nam się trochę sensacyjnie wyjść na prowadzenie w tym meczu.  Niestety, to były miłe złego początki. Straciliśmy dwa gole, a chwilę potem Patryka Prokopiuka, który za obrażanie sędziego wyleciał z boiska. Miło liczebnego osłabienia,  chłopacy walczyli bardzo dzielnie, ale nie zdołali zdobyć gola, a stracili jeszcze dwa. Przegraliśmy 1:4.

 

 

 

 

 

 

 

 

Patryk,

pora żeby ktoś Ci to powiedział:   Nie ma zgody na takie Twoje zachowanie.  Tu jest GKS MORENA GDAŃSK.  Może nie zawsze potrafimy idealnie grać w piłkę, ale nie ma tu miejsca  na takie wybryki.  Nie ma znaczenia, co zrobił, albo czego nie zrobił, sędzia.  Masz 14 lat i nie masz żadnego prawa tak się zachowywać i tak mówić.  Po raz kolejny osłabiasz drużynę i swoich kolegów.  Musieli w trudnym meczu grać o jednego zawodnika mniej, choć wynik był jeszcze do poprawienia.  Po raz kolejny. Czasami mam wrażenie, że Ty rozgrywasz swoje własne mecze, a koledzy z drużyny interesują Cię mniej.  Piłka nożna to sport drużynowy,  każdy na Ciebie liczy, a walczy zawsze cała drużyna.  Uszanuj swoich kolegów, proszę.

 

 

 

12 czerwca 2017

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORAŻKA W GDYNI, PORAŻKA PATRYKA