Trampkarze Moreny przegrali derbowy mecz z Jaguarem. Relacja z meczu od Piotra:

 

 

 

Kolejny raz potwierdziła się teza, że piłka nożna to gra błędów. My w tym meczy popełniliśmy więcej błędów własnych i dlatego przegraliśmy. Trzeba powiedzieć, że po słabym meczu w Sulminie zagraliśmy trochę lepiej, ale jeszcze dużo musimy pracować, aby takie mecze wygrywać, bo rywal był w naszym zasięgu.

Pierwsza bramka, to efekt słabego wyprowadzenia piłki z tzw. „piątki”, przejęcie rywala i bramka. Ale na przyszłość musimy pamiętać, że bramkarz musi wychodzącą piłkę łapać, by mieć możliwość wprowadzenia jej bezpiecznym wykopem.

Druga bramka to efekt niezdecydowania przy linii autowej, bo zamiast bezpiecznie wybić piłkę na aut i odbudować „szyki”, to bez sensu wdajemy się w przepychankę, tracimy piłkę, która jest wrzucona w pole karne i kolejna bramka.

W między czasie też mamy swoje okazje, ale skuteczność przy braku chorego Artura jest nadzwyczaj widoczna. Mimo to udaje się zdobyć bramkę kontaktową. Z rzutu wolnego uderza Mateusz Kotewicz, a odbitą przez bramkarza piłkę skutecznie i przytomnie dobija Janek Kochanowski.

Walczymy o kolejne bramki, ale przez to odsłaniamy się i w końcówce po kolejnym własnym błędzie i złym obliczeniu toru lotu piłki, przeciwnik ustala wynik na 1:3.

Jest lepsza gra, ale zbyt dużo własnych, indywidualnych błędów nie pozwala zdobywać punktów.

Oby za tydzień zagrać jeszcze lepiej i ustrzec się błędów indywidualnych.

A na koniec mały Quiz, jedno zdjęcie pochodzi z meczu z tym samym rywalem, ale rok wcześniej.  Znajdź różnice ilu chłopaków brakuje, a ilu jest nowych?

Czas leci a drużyna się mocno zmienia – oby na lepsze:)

 

 

02 kwietnia 2019

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PORAŻKA ROCZNIKA 2005 Z JAGUAREM...