Startują kolejne rozgrywki Pucharu Polski. Oto zestaw par  I rundy tych rozgrywek:

 

 

Dwie uwagi:

 

Bardzo mało drużyn startuje.  Zwłaszcza tych niezrzeszonych, czyli takich amatorskich, zebranych naprędce, bez specjalnych procedur i przygotowań. Ot, miłośników  piłki nożnej, chcących się, bez przesadnych zobowiązań zmierzyć w rozgrywkach  polskiego Związku Piłki Nożnej.

 

Jeszcze pięć lat temu grały takie fajne zespoły jak:

 

Kliknij na zdjęcie, żeby przypomnieć sobie relację z Pucharu Polski.  Uwaga!, odświeżasz pamięć, na własną odpowiedzialność. 

 

Druga rzecz. Czy zdajecie sobie sprawę, że Puchar Polski trwa dwa lata?   Mecze, które będą rozegrane w środę, to mecze rozgrywek Pucharu Polski  sezonu 2020/2021. Uwierzycie?  Takie cuda, to chyba tylko w Polsce.  Zespoły niższych klas rozgrywkowych oraz te niezrzeszone rywalizują między sobą w kolejnych rundach Pucharu, aż do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski. Finał rozegrany zostanie wiosną przyszłego roku, a nagrodą dla czołowych drużyn będzie  udział już we właściwych rozgrywkach... w przyszłym roku.

Kilka lat temu,  w pucharze na szczeblu wojewódzkim świetnie radziła sobie jedna z drużyn. Nie żadne tam rezerwy klubu, po prostu pierwsza drużyna klubu.  Wygrała kilka kolejnych rund, awansowała do finału pucharu wojewódzkiego, finał też wygrała i w nagrodę dostała się do "właściwych" rozgrywek w przyszłym roku. Ale w między czasie, ta sama drużyna świetnie radziła sobie w rozgrywkach ligowych i awansowała do III ligi i jako trzecioligowiec przystąpiła z automatu do kolejnych  rozgrywek.  No i właśnie te dwie drużyny zagrały wiosną w kolejnej rundzie. Żeby było śmieszniej,  ta drużyna "z przyszłości"  odpadła,  awansowała ta normalna.  Drużyna gra, w końcu odpada w kolejnej rundzie, ale inna drużyna z tego samego klubu już odpadła z przyszłorocznego PP.  Czego tu nie rozumiecie?  :)  Myślę, że scenarzysta filmu Powrót do przyszłości nie ogarnąłby tego tematu.   

A przecież lepsi od nas jakoś sobie z tym radzą.  W innych krajach niemal od początku rywalizują wszystkie drużyny RAZEM.  Stąd ciekawe mecze drużyn z Bundesligi z drużyna z szóstego szczebla.  rozgrywek.  I jest frajda. I jest zabawa.   W Anglii jest kilka razy więcej drużyn klubowych  i jakoś całe rozgrywki ogarniają w jeden sezon.  Wszyscy fascynują się potem meczem zespołu Premier Leaque z amatorską ekipą z powiedzmy szóstej ligi.  Fascynujące.  A u nas?   Wszystko trwa dwa lata.  Puszczając wodze fantazji załóżmy, że Morena chciałaby zagrać w finale PP na Stadionie Narodowym w Warszawie, albo przynajmniej trafić na jakiś fajny zespół w Ekstraklasy  lub I ligi.    W środę 21 sierpnia  gramy mecz rundy wstępnej  z juniorami Olimpicu Gdańsk. Jeśli wygramy, to gramy dalej, kolejne rundy.  Dostajemy się do Okręgowego Pucharu Polski - Gdańsk.  Jeśli pokonamy w kolejnych rundach następnych rywali, już z wyższych lig,  to w końcu dostaniemy się do finałowych rund tych rozgrywek.  Musielibyśmy pokonać takie ekipy, jak np. Bałtyk Gdynia, Gedania, KP Starogard, Radunia Stężyca, czy rezerwy Arki i Lechii. Musielibyśmy jakimś cudem  dostać się do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski, bo tylko te dwie drużyny zagrają w rundzie właściwej  z drużynami wyższych lig. Potem jeszcze musielibyśmy mieć szczęście w losowaniu i jest szansa, że na LAS ARENĘ przyjedzie ktoś z wielkich obecnej polskiej piłki.  Dalej już pójdzie z górki. :)

 

03 sierpnia 2019

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

PUCHAR POLSKI