Wczoraj, na Stadionie Energa w Gdańsku, piłkarze reprezentacji Polski przegrali towarzyski mecz z Czechami, czyniąc kolejny krok do powrotu na swoje dawno ustalone miejsce w rankingu.   Dzień wcześniej  pilnie trenowali,  a trening obserwowała  grupa  piłkarskiej młodzieży z Pomorza.  Nie mogło tam zabraknąć przedstawicieli  GKS MORENA GDAŃSK.

 

Jak było?  Dorośli mówią, że słabo.  Że większości  piłkarzom po treningu  nawet nie chciało się wyjść  do dzieci.  A z tych, co jednak się pofatygowali, paru wyglądało, jakby spotkali się z zawodnikami za karę.  Jedyny, który stanął na wysokości zadania to Kuba Błaszczykowski.  Jego nie denerwowało czasochłonne składanie autografów i pozowanie do wspólnych zdjęć. 

 

Ale na szczęście trening otwarty został zorganizowany dla najmłodszych sympatyków  i właśnie im miał sie podobać.    I tak właśnie było...

 

 

16 listopada 2018

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

Z CYKLU: NASI TAM BYLI